Cechy racjonalnej współpracy między rodziną a szkołą cz. 2

Wykluczałoby również pojęcie współpracy i zdrowego stosunku przekonanie, że prawo wszelkiej inicjatywy, pouczania i w ogóle głosu, należy tylko do szkoły. Taki punkt widzenia byłby z gruntu błędny i stanowił znowu zaprzeczenie idei współpracy. Musi tu mieć miejsce wzajemne poszanowanie autorytetu, obustronne wczucie się w swoją rolę i odpowiedzialność. Rodzice – naturalnie z zachowaniem właściwego umiaru i zakresu kompetencji – muszą mieć w szkole głos poważny, nie w znaczeniu, rzecz prosta, roszczenia sobie przez nich prawa do wydawania decyzji, które, leżąc w zakresie odpowiedzialności dyrekcji szkoły, do niej wyłącznie należą, ale w zakresie funkcji doradczych, do których uprawnia ich znajomość dziecka i argument życiowy. Na ich wyrażone wątpliwości musi być dana przez szkołę odpowiedź. Muszą oni być uważani przez szkołę za czynnik, moralnie równorzędny, współmierny do ich roli życiowej oraz stanowiska – rodziców swoich dzieci. Ich rzeczą – nie subordynacja, ale koordynacja poczynań ze szkołą, jako wyraz zdrowej, harmonijnej, istotnej współpracy.